W dawnych czasach chcąc się zabawić trzeba było mieć ku temu odpowiedni status. Nie oznacza to oczywiście, że niższe warstwy społeczne żyły w ciągłej powadze. Rzecz jasna miały swoje krotochwile, które szlachta i bogate ziemiaństwo uważała za prostackie, a nierzadko wręcz uwłaczające. W dzisiejszych czasach sprawa wygląda inaczej. Do rozrywki dostęp ma każdy. Głównie za sprawą upowszechnienia się kultury masowej. Telewizja, prasa, Internet stały się głównymi przekaźnikami treści rozrywkowych. Jednak kultura masowa nie unicestwiła kultury wysokiej. Stąd też stale ze sobą rywalizują. I niestety kultura popularna najczęściej wygrywa jeśli chodzi o ilość zwolenników. Można by zapytać- dlaczego?Z pewnością przyczyn jest wiele. Chociażby dlatego, że jest łatwiej dostępna, łatwiejsza w odbiorze, nie wymaga wysiłku intelektualnego. Jeden z przeciwników treści przekazywanych w massmediach stwierdził kiedyś, że jest to kolorowa papka. I trudno się z tym nie zgodzić. Tymczasem kultura, sztuka, filozofia wymaga od odbiorcy zaangażowania, nie rzadko pewnej wiedzy i inteligencji. Jednak w dzisiejszych czasach ośrodki kultury wysokiej, takie jak teatr, opera czy muzea zaczęły wychodzić naprzeciw oczekiwaniu klientów. Stąd też w telewizji liczne transmisje ze spektaklów czy akcje nocy muzeów w całej Polsce. Kultura wysoka stara się zejść z piedestału, nie tracąc przy tym nic ze swojej dostojności i znaczenia. Trudno powiedzieć czy owa walka między kulturą dla mas, a kulturą wyższą kiedykolwiek zostanie zakończona. Jeszcze trudniej przewidzieć jej wynik. Być może dojdzie do pewnego rodzaju przemieszania, synkretyzmu. Początki tego procesu są już widoczne. Ślady kultury, sztuki, filozofii widać nawet w najgłupszych serialach telewizyjnych. Z drugiej zaś strony sztuki wystawiane w teatrach także starają się proponować swoim odbiorcą nieco lżejsze utwory niż „Zbrodnia i kara” czy „Śluby Panieńskie”.

Tagi: , , , , ,